niedziela, 17 sierpnia 2014

Wolontariat to jest to! :)

Wiele osób pyta co trzeba zrobić żeby przylecieć do Laare. Możliwości są dwie: pierwsza z nich jest skierowana do rodziców adopcyjnych. Każdy rodzic może odwiedzić swoje dziecko, pobyć z nim, sprawdzić warunki w jakich żyje, jak się uczy, jak zmienia się jego sytuacja. Ten czas to również pomoc w misji i codziennych obowiązkach Sióstr.  Siostry są w stanie zapewnić przyjazd z lotniska, nocleg i wyżywienie, reszta we własnym zakresie (wejścia do parków narodowych, zwiedzanie, pamiątki itp.) Druga możliwość to przyjazd na wolontariat. Jeśli ktoś jest zainteresowany wolontariatem musi obowiązkowo przejść minimum roczne przygotowanie. Takie przygotowanie ma na celu m.in:
- zapoznanie się z działalnością fundacji Czyńmy Dobro
- zapoznanie się z charyzmatem Sióstr Orionistek i ich działalnością
- zapoznanie się z projektami prowadzonymi na rzecz misji
- zapoznanie się z potrzebami misji

Dodatkowo przyszli wolontariusze powinni już w Polsce angażować się w projekty misyjne (pomoc przy organizacji spotkań dot. misji, kiermaszów afrykańskich, niedziel misyjnych itp.) Od wolontariuszy wymagamy odpowiedzialności i systematyczności. Nie wystarczy raz się z nami spotkać i już bukować bilet :) dlatego dobrze jest odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań: w jakim celu chce lecieć na misje?  Co jest moja motywacją? Dla kogo chce lecieć: dla siebie samego czy dla innych? a zatem wszystkich którzy się szybko nie zniechęcą zapraszamy do współpracy! 
W zeszłym tygodniu pożegnaliśmy Elę i Zdzisława. To już kolejni rodzice adopcyjni którzy byli odwiedzić swoje pociechy. Zdzisław jako zawodowy masażysta rewelacyjnie spisał się w Small Home- ośrodku gdzie mamy pod opieką 20 niepełnosprawnych chłopców. Ela towarzyszyła nam w pracach domowych, oraz pomagała w opiece nad dziećmi w naszym kąciku dla maluchów. To niesamowite doświadczenie spotkania z dzieciakami będzie towarzyszyło im z pewnością do końca życia. Warto również wspomnieć, że Ela i Zdzisław bardzo dużo dla nas robią w Polsce, organizują spotkania w szkołach, niedziele misyjne, kiermasze,  gdzie możemy przedstawić naszą działalność i zapoznać ludzi z projektem WIRIGIRO – Nadzieja. 

Natomiast w czwartek z lotniska odebraliśmy Beatę. Poznańska studentka będzie w Laare przez półtora miesiąca  realizowała projekt fotograficzy pn. "Marzenia w spostrzeżeniach dzieci w Kenii (Laare), Tanzanii (Biharmulo) oraz w Polsce (Poznań, Czaplinek) - analiza porównawcza"

Beata będzie również pomagała przy projekcie adopcji na odległość, pisaniu listów z dziećmi, odwiedzaniu rodzin i wysyłaniu informacji do darczyńców.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz