poniedziałek, 3 marca 2014

Safari jema!


W drodze do Nairobi 



Najmłodszy uczestnik wyprawy w dobrych rękach 


Pierwszy postój z widokiem na Mount Kenya - po Kilimandżaro najwyższy szczyt afrykański. 
Kiedyś zdobędziemy ten pięciotysięcznik...



Wielki Rów Afrykański. Od morza czerwonego do Mozambiku a my w środku na wysokości 2140 metrów podziwiamy piękne krajobrazy!

Ostatni postój i ostatnia próba tańca przed ślubem



Dotarliśmy! Homa Bay. Pierwsze spojrzenie na Jezioro Victoria!


Nie ma udanej wycieczki bez udanych zakupów. 
Wizyta w Nakumacie.






Po drodze plantacje herbaty, drugie śniadanie w plenerze, 
bo długa droga przed nami!

    




Nocleg w Nairobi i ostatnia prostata! w drodze do domu. 
Czekamy na obiecany obiad w prawdziwej restauracji. 
Nie marnujemy czasu!







Na te chwile czekały wszystkie dzieci! 
Obiad na szklanym talerzu, sztućce, napoje, kelnerzy! Szaleństwo! Najbardziej na te chwile czekała mała  Norah, ale nie doczekała sie biedaczka, usnęła przy stole…

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz